
Były koszykarz NBA Malik Beasley zgodził się przyznać do winy w federalnej sprawie dotyczącej zakładów bukmacherskich. Poinformował o tym we wtorek jego adwokat Steve Haney.
Beasley, który grał w NBA przez dziewięć sezonów, ma zmienić swoje oświadczenie podczas rozprawy zaplanowanej na 9 grudnia w Nowym Jorku. Wcześniej nie przyznał się do winy w przypadku czterech federalnych zarzutów: spisku mającego na celu oszustwo elektroniczne, przekupstwa w zawodach sportowych, spisku mającego na celu oszustwo elektroniczne z naruszeniem obowiązku rzetelnej służby oraz spisku mającego na celu pranie pieniędzy.
Haney przyznał w weekend, że jego klient prowadzi rozmowy z prokuratorami w sprawie ewentualnego porozumienia o przyznaniu się do winy. We wtorek potwierdził, że porozumienie zostało osiągnięte. Szczegółów umowy nie chciał jednak ujawnić.
Rzecznik prokuratury okręgowej Wschodniego Dystryktu Nowego Jorku w Brooklynie również potwierdził zawarcie porozumienia, nie komentując jednak jego szczegółów.
Rzecznik NBA przekazał: „Jesteśmy świadomi najnowszych doniesień dotyczących Malika Beasleya i będziemy monitorować przebieg postępowania”.
Zarzuty wobec sześciu oskarżonych
Beasley, obecnie 29-letni, jest jednym z sześciu oskarżonych w tej sprawie. Według aktu oskarżenia miał on współpracować z bukmacherami, aby manipulować swoimi statystykami w co najmniej czterech meczach NBA w sezonie 2023/24. Prokuratorzy twierdzą, że wówczas grający w Milwaukee Bucks Beasley przystąpił do tego procederu po tym, jak zgromadził „wielomilionowe straty z zakładów”.
Adwokat innego oskarżonego, Ernesto Plascencii, potwierdził w sobotni poranek, że jego klient również przyzna się do winy. Jeden z pozostałych oskarżonych, William Brown, przyznał się do winy wcześniej w tym miesiącu. Kolejny bukmacher, Robert Gorodetsky, ma formalnie złożyć oświadczenie o winie 20 listopada.
Zarzuty w tej sprawie postawiono również byłemu koszykarzowi Edowi Davisowi oraz Paolo Zamorano, który był agentem Davisa. Obaj nie przyznali się do winy.