Karl-Anthony Towns skomentował decyzję New York Knicks o wstrzymaniu rozmów o przedłużeniu kontraktów. Po niedzielnym treningu powiedział: „To była dla mnie nowość”, a zespół zapowiedział, że wróci do tych negocjacji dopiero w trakcie sezonu.

Reakcja Townsa

Towns, który od początku przygotowań do sezonu najgłośniej mówi o swojej przyszłości w klubie, nie krył rozczarowania. „Bardzo mnie to zawiodło, mówiąc najłagodniej – powiedział dziennikarzom. – Oczywiście, to biznes, ale na parkiecie też mamy swoją robotę do wykonania”.

Towns nie ukrywał, że nie myślał jeszcze o tym, co będzie, jeśli strony wrócą do rozmów w trakcie sezonu. Zaznaczył, że nigdy nie spodziewał się, iż dojdzie do takiej sytuacji. „Uważam, że najlepsze dla naszej drużyny jest skupienie się na koszykówce – dodał. – Jutro czeka nas ciekawy mecz”.

Zawodnik przyznał też, że jego sytuacja kontraktowa wpływa na jego nastroje. „Jesteśmy ludźmi – powiedział. – Od czasu zdobycia mistrzostwa myślę tylko o jednym: jak wygrać kolejne. Chodzi o to, jak utrzymać ten puchar w Nowym Jorku dłużej niż jedno lato”.

Stawka w negocjacjach

Towns może otrzymać przedłużenie kontraktu wart do 276 milionów dolarów, ale obie strony nie potrafią dojść do porozumienia. Właściciel Knicks, James Dolan, zapowiedział, że nie pozwoli, by klub przekroczył drugi próg podatkowy (second apron). Według Shamsa Charanii oferta Knicks dla Townsa opiewa na 200 milionów dolarów w ciągu czterech lat.

Towns ma także opcję zawodnika na przyszły sezon wartą 61 milionów dolarów. Gdyby jednak po zakończeniu rozmów w trakcie sezonu doszło do porozumienia o nowym kontrakcie, gwiazdor musiałby z tej opcji zrezygnować.

Do negocjacji mogą przystąpić także inni zawodnicy. Josh Hart kwalifikuje się do przedłużenia, choć ma opcję klubową na przyszły sezon. Rezerwowi Miles McBride i Tyler Kolek również mogą liczyć na nowe umowy.

Koszty unikania drugiego progu

Decyzja o uniknięciu drugiego progu podatkowego kosztowała Knicks podstawowego rezerwowego centra. Mitchell Robinson odszedł latem do Celtics za pensję wynoszącą początkowo 15 milionów dolarów. Na jego miejsce klub podpisał Andre Drummonda za minimum ligowe, czyli 2,4 miliona dolarów.

Oświadczenie klubu

Knicks wydali w piątek oświadczenie, w którym poinformowali o zawieszeniu wszystkich rozmów na temat przedłużeń. „Naszym priorytetem jest przygotowanie do nadchodzącego sezonu i zapewnienie kibicom kolejnego roku, z którego będą dumni – czytamy w komunikacie. – Dlatego nie będziemy negocjować przedłużeń kontraktów aż do późniejszej fazy sezonu i w pełni skupimy się na przygotowaniach do jego startu”.

Towns, który w tym sezonie dwukrotnie wypowiadał się publicznie na temat swojego kontraktu, nie zaprzeczył, że jego rozczarowanie wpłynęło na tę rzadką publiczną reakcję klubu. Knicks wywalczyli w poprzednim sezonie pierwszy od 53 lat tytuł mistrza NBA, a Towns, wybrany do All-Star po raz szósty, w playoffs notował średnio 15,9 punktu, 10,6 zbiórki i 4,9 asysty.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *