
Sędziowie NBA przyznali, że LaMelo Ball popełnił błąd kroków przy rzucie za trzy punkty w drugiej kwarterze środowego meczu. Stowarzyszenie reprezentujące arbitrów opublikowało nagranie z tej akcji i jednoznacznie potwierdziło, że faulu nie było wątpliwości. Timberwolves wygrali z Miami Heat 131:106.
Związek sędziów w serwisie X skomentował sytuację wprost: „Dla wszystkich, którzy pytają: »Jak to jest legalne?«. Nie jest!”. Dodał, że zawodnik złapał piłkę z prawą nogą na parkiecie, a przepisy pozwalają na dwa kroki (lewa-prawa). Tymczasem Ball wykonał cztery kroki po opanowaniu piłki, co oznacza przewinienie.
Gwizdek na błąd kroków usłyszał także brat zawodnika, Lonzo Ball, który od siedmiu sezonów gra w NBA. Sędzia podjął decyzję natychmiast po akcji.
Po meczu LaMelo Ball, który w barwach Minnesoty zadebiutował, został zapytany o gwizdek. Mimo to nie przyznał się do winy. W telewizyjnym wywiadzie powiedział: „On mnie hejtuje. On mnie hejtuje. Muszę do niego zadzwonić, bo w rodzinie wie, co trzeba robić. Nawet jeśli się mylę, to mam rację. Tak to wygląda”.
Sporny rzut przerwał remis 39:39 i dał Timberwolves prowadzenie. Ostatecznie jednak nie miał on dużego znaczenia dla wyniku. LaMelo Ball zdobył 21 punktów, a Minnesota pewnie wygrała 131:106.